Menu
Matalata
  • Blog
  • Kategorie
    • Afryka
      • Maroko
    • Ameryka Środkowa
      • Belize
      • Gwatemala
    • Ameryka Południowa
      • Boliwia
      • Chile
      • Ekwador
      • Kolumbia
      • Peru
    • Ameryka Północna
      • Dominikana
      • Kanada
      • Kuba
      • Meksyk
    • Australia i Oceania
      • Australia
      • Nowa Zelandia
      • Vanuatu
    • Azja
      • Chiny
      • Indonezja
    • Europa
      • Wielka Brytania
    • Film
    • Życie w podróży
  • Współpraca
  • Kontakt
Matalata
Isla de la Plata, Ecuador

Trzy miesiące w Ekwadorze

Posted on February 6, 2026February 6, 2026

Vámonos al viaje para buscar los sonidos mágicos
De Ecuador!

Ekwador to nie tylko Wyspy Galapagos czy Cuenca. Zapraszam na krótki przegląd miejsc, do których dotarliśmy w Ekwadorze podczas naszej kilkumiesięcznej przygody w tym kraju.

Mapa Ekwadoru

Quito

Quito, Plaza Grande
Quito, Plaza Grande
Quito, Ecuador
Mirador
Quito, further from the centro historio
Oddalamy się od starówki

10 dni. Nie ma co ukrywać, najłatwiej dostać się do Ekwadoru po prostu przylatując do Quito. My bynajmniej wcale nie chcieliśmy tego robić, ale trochę nas do tego zmuszono, jak wylatywaliśmy z Panamy do Kolumbii. Otóż pracownik linii lotniczych poinformował nas, że nas nie wpuści na pokład samolotu, dopóki nie pokażemy mu biletu potwierdzającego wylot z Kolumbii. Na nic zdały się prośby i groźby (chcieliśmy spokojnie sobie przekroczyć granicę drogą lądową i to wcale niekoniecznie z Ekwadorem). No ale wyszło jak wyszło, na szybcika kupowałam loty do Quito i tak oto los nas tu zesłał. O Quito na razie powiem tyle, że to dobry punkt na rozpoczęcie przygody z Ekwadorem. Stare Miasto, Plaża Grandę, muzea, wzgórza, miradory, teleferico i szukanie karty sim w dziwnych miejscach. Płacząca taksówkarka (mieszkaliśmy w dzielnicy, w której nie powinno się mieszkać, cokolwiek to znaczy), blok zamykany przez strażnika o 22 i brak poczucia bezpieczeństwa. No tak, ale od razu przyznaję, że nie jestem fanką stolic w Ameryce Łacińskiej (oprócz Panamy).

Manta

Plaża Murcielago, Manta, Ekwador
A na plaży…
Muzeum Etnograficzne, Manta, Ekwador
Muzeum Etnograficzne
Plaża, Manta, Ekwador
Murciélago

3 dni. W magazynie samolotowym (tak, podczas wspomnianego powyżej lotu) natrafiliśmy na artykuł o Mańcie. Tekst zachęcał do odwiedzenia tego miasta, Nęcił obrazami wracających z połowu rybaków z wielkimi tuńczykami, wizją autentyczności, dobrej kuchni i tym, że teraz jest najlepszy czas, by tam jechać, bo już niedługo Mantę opanują turyści i zrobi się nieznośnie. Hmm, wydaje mi się, że autor tego artykułu się mylił. Ale obraz perkusji na plaży mam cały czas w głowie, i to właśnie tam zaliczyliśmy jedną z najdziwniejszych wizyt w muzeum (nic nie pobije muzeum Mao w Tengchongu, którego drzwi były otwarte, światło zgaszone i nikogo w środku).

San Lorenzo

San Lorenzo, Ekwador
San Loranzo
Ścieżka do latarni morskiej, San Lorenzo, Ekwador
Ścieżka do latarni morskiej
Sęp, San Lorenzo, Ekwador
I sęp

3 dni. Tu już się zrobiło tak, jak lubimy. Bez ludzi, z piękną naturą, z miejscami, gdzie można sobie spacerować i obserwować czarne sępy. Sprawdzałam ostatnio jak ta wioska wygląda teraz i przez kilka ostatnich lat bardzo się zmieniła. Rozwinęła się baza hotelarsko-gastronomiczna, co oczywiście dla jednych będzie plusem…

Puerto Gomez

Isla de la Plata, Ecuador
Isla de la Plata
Pelikany na łódkach, Puerto Gomez
Pelikany na łódkach
Park Narodowy Machalilla, Ekwador
Park Narodowy Machalilla

5 dni. Tu udało nam się zaliczyć najlepszy nocleg podczas naszej całej prawie dwuletniej wędrówki po Ameryce Łacińskiej, ale pech chciał, że trafialiśmy na strasznie głośnych Ekwadorczyków i właśnie tu w Puerto Gomez usłyszeliśmy najgłośniejsza ever muzykę z kurczakowi i z prywatnego (sąsiedzkiego) karaoke. Ale Puerto Gomez to brama (a właściwie port) do Galapagos dla ubogich (Isla de Płata). Polecam, szczególnie jeśli akurat nie ma problemów z gangami i nie trzeba się obawiać zobaczenia wiszących głów zamiast pelikanów.

Salinas

La Chocolatera, Salinas, głuptaki
Głuptaki
La Chocolatera, Salinas, Ekwador
Wpatrując się w Pacyfik
Fale rozbijające się o skały, La Chocolatera, Salinas, Ekwador
Fale rozbijające się o skały

2 dni (bezpośredni nocny autokar do Cuenki). To był trochę taki dziki pomysł, bo to ponoć takie miejsce dla kasiastych emerytów z USA, których podczas naszego pobytu w ogóle nie zauważyliśmy, ale pewnie to tylko dzięki temu, że jakoś zawsze zbaczamy w bardziej lokalne rewiry. Puenta jest taka, że nie żałujemy, bo odwiedziliśmy La Chocolaterę, czyli wysunięty najdalej na zachód punkt w Ekwadorze. 

Cuenca

Cuenca, Ekwador
Trochę zabytków
Tsansa ludu Jivaro, Ekwador
I tsansa
Przy muzeum, Cuenca, Ekwador
Cuenca

9 dni. Dla wielu najfajniejsze miejsce w Ekwadorze, na pewno ma urok i jest co tam robić. Muzea, zabytki, miradory, knajpki, belgijska piwiarnia czy francuska kawiarnia (wierzcie mi, że po miesiącach jedzenia menu del dia nachodzi człowieka ochota na coś, nie wiem, znajomego). Cuenca to również baza dla wielbicieli treków. Tak, w Cuence już zapominamy o palącym słońcu towarzyszącym nam od Manty po Salinas i oddajemy się klimatom górskim. Park Narodowy Cajas, znajdujący się niecałą godzinę autobusem od Cuenki, oferuje wiele ciekawych ścieżek, np. wokół Laguny Toreadora, na górę San Luisa, od laguny do laguny (La Ruta Rosada), czy na miradora Tres Cruces.

Baños 

Wodospady przy Baños, Ekwador
Wodospad
Wodospady przy Baños, Ekwador
obrazki niczym ze Szwajcarii
Wodospady przy Baños, Ekwador
I kolejny wodospad

9 dni. Po wielogodzinnej przejażdżce autokarami we mgle wzdłuż przepaści dotarliśmy do ekwadorskiej stolicy gorących źródeł i przygody. Ja bym jeszcze dodała – wodospadów, bo ich tutaj pod dostatkiem. Instagramowych spotów, huśtawek i innych takich też. Raj backpackersów i szalonych dwudziestolatków. Dla nas idealna okazała się Ulba, miasteczko dwa kilometry dalej; cały czas blisko tego, co dla nas było najważniejsze (ścieżki, wodospady, cisza), a bez dziesiątków entuzjastów skoków na bungee czy kolejek do wyjątkowo malowniczego miejsca za tysiące liceów na SM.

Otavalo

Wodospad Peguche, Otavalo, Ekwador
I jeszcze jeden
Otavalo, Ekwador
Otavalo z dachu naszego hostelu
Mural, Otavalo, Ekwador
tak się bawią

Witamy w Imbaburze! Dwa razy tu byliśmy – przed i po wolontariacie. W dwóch różnych (baaardzo miejscach). Za pierwszym razem blisko centrum miasteczka, za drugim w Peguche, administracyjnie jeszcze w Oaovalo, praktycznie – wioska obok. Ale więcej o tym jeszcze napiszę, nie tylko przy okazji Otavalo, ale też pociągu turystycznym, który tamtędy jeździł i miał w dalszym ciągu jeździć i przyczyniać się do rozwoju turystyki w tym nieco zapomnianym regionie Ekwadoru (nie czarujmy się, większość turystów spędza w Ekwadorze tydzień lub dwa, z czego większość na Galapagos). Otavalo, pięknie położone między trzema wulkanami: Imbabura (4630 m), Cotacachi (4995 m) i Mojanda (4263 m), jest znane przede wszystkim z mercado Plaza de las Ponchos (ponoć jeden z największych marketów ludności rdzennej w Ameryce Południowej) , wspaniałych tekstyliów i podróbek ciuchów wszelakich zachodnich marek. Troszkę z przekąsem to piszę, ale jak potrzebujecie poncha, kocyka (boooskie!), kapelusza czy im podobnych, to jest miejsce dla Was. Nie zapomnijcie tylko trochę się potargować. Po zakupach można się przejść nad wodospad, jezioro, do parku kondora, czy odbić na północ do Ibarry, czy na zachód do Cotacachi w celu zdobycia wulkanu.

Cafe Finca La Cascada

Cafe Finca de La Cascada, Ekwador
Widok, Cafe Finca de La Cascada, Ekwador
Mgła, Cafe Finca de La Cascada, Ekwador

3 tygodnie. I tak, krok po kroku doszliśmy do takiego momentu, kiedy trzeba było podkasać rękawy i wreszcie się wziąć do roboty. A tak na serio, Paweł uwielbia kawę, i już na etapie planowania naszej podróży, kiedy zdecydowaliśmy się raz na trzy – cztery miesiące zatrzymywać się w jednym miejscu na wolontariacie, postanowiliśmy, że chociaż raz musimy zatrzymać się na plantacji kawy. Akurat był sezon na zbieranie wisienek kawy i Bill potrzebował dodatkowych rąk do pracy, bo plony były wyjątkowo obfite. Mieliśmy niepowtarzalną okazję zobaczyć jak powstaje kawa, od małego krzaczka, powoli dojrzewające wisienki, ich zrywanie, oddzielanie ziarka od miąższu, suszenie i palenie. Super przeżycie, polecam każdemu, bo przy okazji można też trochę pożyć prawdziwym życiem Ekwadorczyka godzinę drogi od cywilizacji.

Ibarra

Święty, muzeum, Ibarra
Białe Miasto, Ibarra
Tańce, Ibarra

W przerwach w zbieraniu kawy jeździliśmy sobie do stolicy prowincji Imbabury, Ibarry, znanej również jako “Białe Miasto” (kolejne na naszej drodze, patrz kolumbijskie Popayán) czy “Miasto, do którego się wraca”, no i to zdecydowanie się sprawdziło u nas, po wracaliśmy tu kilka razy. Wbrew pozorom do się tu kreatywnie i aktywnie spędzić kilka dni i z całego serca polecam informację turystyczną, panie są przemiłe i mają bardzo dużo materiałów, map, przewodników po mieście i okolicach. Mi Ibarra będzie się kojarzyć z tańcem, figurkami ptaków i pierwszą salmonellą w życiu.

Cotacachi

Cotacachi, Ecuador
Cotacachi, Ecuador, mountain

3 dni. O Cotacachi już pisałam przy okazji festiwalu Inti Raymi. Myślę, że poza tym nieszczęsnym dniem, miasteczko ma duży potencjał i może być naprawdę przyjemne. Stąd też już żabi skok nad lagunę Cuicocha oraz na wulkan Cotacachi (4944 m). Wiem, że turyści wolą Cotacachi niż Otovalo czy Ibarrę. Jest tu więcej knajp, kawiarni (zagranicznych); generalnie jest mniejsze od pozostałych dwóch, co sprawia, że łatwiej o kameralny klimat. Mnie pijacka tupanka przy zdobywaniu placu zdecydowanie zniechęciła i jakoś nie mogłam dojść do siebie.

Tema, El Coca i Nuevo Rocafuerte

Tema, Ecuador
San Antonio de la Coca, Ecuador, rubbish
San Antonio de la Coca, Ecuador, shop
San Antonio de la Coca, Ecuador, Napo river
San Antonio de la Coca, Ecuador, Napo river bridge
From El Coca do Nuevo Rocafuerte

Tydzień. Czyli, proszę Państwa, Amazonia ekwadorska z dwóch stron. Spójrzcie sobie jeszcze raz na mapkę. Tak czy siak, bardziej nie chcąc niż chcąc, przyszło nam się przeprawiać przez Amazonię w czterech krajach. Przygodę z Amazonią kolumbijską mieliśmy za sobą (i przed sobą też, ale jeszcze o tym nie wiedzieliśmy), tak że bardziej się skupiliśmy na przeżyciu, bo co tu dużo mówić, było nam trudno. Z Amazonią sprawdziło się u nas powiedzenie, co za dużo, to niezdrowo, a jak pomyślicie, że my w sumie kilka miesięcy tam byliśmy… Ale, Yasuni dla podróżników jak najbardziej polecany, najlepiej z lokalnym przewodnikiem, spanie w namiocie, lub pod gołym niebem, jeśli nie brakuje Wam odwagi, wizyta w “autentycznej” wiosce (o tym się rozpiszę, jak w końcu uda mi się dojść do postu poświęconemu naszym doświadczeniom w Amazonii, póki co cudzysłów musi wystarczyć).

Nuevo Rocafuerte sunset
Nuevo Rocafuerte
Previous

Podobało Ci się? Prześlij dalej:

  • Share on Facebook (Opens in new window) Facebook
  • Email a link to a friend (Opens in new window) Email
  • Share on LinkedIn (Opens in new window) LinkedIn
  • Share on WhatsApp (Opens in new window) WhatsApp

Like this:

Like Loading...

Mogą Cię zainteresować:

Leave a Reply Cancel reply

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

  • Facebook
  • Instagram
  • YouTube

Znajdź mnie:

Wpisy chronologicznie

  • Noclegi z piekła rodem

    Noclegi z piekła rodem

  • INTI RAYMI W COTACACHI

    INTI RAYMI W COTACACHI

  • Odkryj Xishuangbanna: Tropikalna Oaza w Chinach

    Odkryj Xishuangbanna: Tropikalna Oaza w Chinach

  • Casa Seibel

    Casa Seibel

  • Nie samym Acatenango Gwatemala stoi

    Nie samym Acatenango Gwatemala stoi

  • Cerro Baúl - płuca Xeli?

    Cerro Baúl - płuca Xeli?

  • Hiszpański w Xeli

    Hiszpański w Xeli

  • Laguna Chicabal

    Laguna Chicabal

  • Nawet Xela ma swój Irish Pub

    Nawet Xela ma swój Irish Pub

  • Odpustowa Xela

    Odpustowa Xela

  • Teatro Municipal de Quetzaltenango

    Teatro Municipal de Quetzaltenango

  • Xela - jak dojechać?

    Xela - jak dojechać?

  • Xela - Quetzaltenango

    Xela - Quetzaltenango

  • Powrót do Gwatemali

    Powrót do Gwatemali

  • Tapachula - miasto więzienie?

    Tapachula - miasto więzienie?

  • Matalata w Aguas Amargas
    Aguas Amargas
  • Anning gorące źródła
    Anning
  • Mano del Desierto
    Antofagasta
  • Brystol Badminton
    Brystol
  • recepcja
    Casa Seibel
  • CaSa Centro de las artes san Agustin, Etla Oaxaca
    CaSa, Centro de las Artes de San Agustín Etla
  • Widok z Cerro Baul, Xela, Gwatemala
    Cerro Baúl – płuca Xeli?
  • Cerro Quemado
    Cerro Quemado
  • Chichen Itza
    Chichen Itza
  • Kunming widok z balkonu
    Chiny – początek
  • Arena Pepe Cisneros, wejście
    Co robią dzieci w niedzielny wieczór?
  • Co się wydarzyło na dworcu w Santa Clara?
  • 2026 (3)
  • 2025 (15)
  • 2024 (5)
  • 2023 (3)
  • 2022 (34)
  • 2021 (2)
  • 2020 (22)
  • 2019 (13)
  • 2018 (13)
  • 2017 (5)
  • 2016 (2)
  • 2013 (2)

©2026 Matalata | WordPress Theme by Superb WordPress Themes
 

Loading Comments...
 

    %d