El Shamrock, Paddy’s, Irish, czyli gdzie iść na piwo czy dobrą muzykę (chyba, że lubicie Reggaeton – w takim przypadku nacieszycie się tylko piwem, bo Paddy chlubi się tym, że reggaetonu nie puszcza). Tak czy inaczej, porządny pub, miła odmiana i ożywczy powiew znajomego, europejskiego klimatu. W ciągu tych kilku miesięcy, które spędziliśmy w Xeli,…
Read more#muzyka

Imprezy, czyli teatr, w którym gra muzyka i kościoły, przy których są występy
Dzisiaj będzie przekornie. To właśnie coś, co najbardziej lubię w podróżach, że pokazują inność, że to w czym się wychowaliśmy, czym nasiąknęliśmy, co zawsze braliśmy za pewnik wcale nie znaczy wszędzie to samo. Z czym Wam się kojarzy kościół i przestrzeń wokół niego? A z czym teatr? (kilka sekund na zastanowienie) Odpowiedzieliście już sobie, to…
Read more
Fiesta w San Pedro
Mekka imprezowiczów w Gwatemali, San Pedro La Laguna. I choć my do nich zdecydowanie nie należymy, udało nam się wziąć udział w koncercie lokalnej sławy, La Tripulacion. Jak się bawią Gwatemalczycy? Święty Piotr też lubi tańczyć San Pedro La Laguna, miasteczko nad jeziorem Atitlan, zostało z jakiegoś powodu miejscem, do którego przybywają szczególnie backpackerzy, często…
Read more
Muzykowanie w Baisha
Muzyka z Baisha, 白沙细乐, to jedna z dwóch form tradycyjnej muzyki ludności Naxi, które przetrwała do naszych czasów. Ale zacznijmy od początku – co to jest Baisha? Otóż, Baisha jest miasteczkiem, czy wioską, oddaloną o około 12 kilometrów na północ od centrum Lijiangu. Co więcej, to tutaj znajdowała się stolica królestwa Naxi zanim zostało ono…
Read more
Puno
Miałyśmy niecałe trzy tygodnie na kilka miejsc w Peru, Boliwii i Chile. Tak naprawdę pewnikiem było Cusco i Machu Picchu, potem przyszło Uyuni i Atacama, ale wszystko podłodze wymyślałyśmy na bieżąco. I tak właśnie wpadłyśmy na pomysł, żeby zatrzymać się gdzieś nad jeziorem Titicaca po stronie peruwiańskiej. Puno. Oczekiwania Na zdjęciach wyglądało obiecująco. Położone na…
Read more
Cusco
Kolejny semestr w Akademii Policyjnej dobiegł końca i zgodnie z moją umową o pracę szkoła sfinansowała mój bilet lotniczy na wakacje. Zimy nie lubię, więc zazwyczaj o tej porze roku wybierałam kierunek, po pierwsze, w którym miało być ciepło, po drugie, na który nie byłoby mnie stać, gdybym musiała kupić bilety lotnicze ze swojej kieszeni….
Read more