Menu
Matalata
  • Blog
  • Kategorie
    • Afryka
      • Maroko
    • Ameryka Środkowa
      • Belize
      • Gwatemala
    • Ameryka Południowa
      • Boliwia
      • Chile
      • Kolumbia
      • Peru
    • Ameryka Północna
      • Dominikana
      • Kanada
      • Kuba
      • Meksyk
    • Australia i Oceania
      • Australia
      • Nowa Zelandia
      • Vanuatu
    • Azja
      • Chiny
      • Indonezja
    • Europa
      • Wielka Brytania
    • Film
    • Życie w podróży
  • Współpraca
  • Kontakt
Matalata
jezioro Atitlan

Na Nosie Indianina

Posted on July 18, 2022March 23, 2025
jezioro Atitlan

Pierwsze dni w Gwatemali

Ameryka Środkowa nie cieszy się opinią bezpiecznego kierunku podróży. Wiedząc, że oficjalne wiadomości zazwyczaj przesadzają, mimo wszystko, po ostatnich latach spędzonych w Chinach, gdzie jest bezpiecznie, lecieliśmy do Gwatemali trochę bojąc się co tam zastananiemy. Naszym pierwszym przystankiem było San Pedro La Laguna nad malowniczym Jeziorem Atitlan. Jesteście ciekawi naszych wrażeń?

Już mija ósmy dzień odkąd przyjechaliśmy do Gwatemali. Wiedzieliśmy, że priorytetem jest szlifowanie hiszpańskiego, więc wybraliśmy sobie na pierwszy tydzień San Pedro La Laguna, miasteczko położone nad jeziorem Atitlan. 

Długa droga do Gwatemali

Mieliśmy dość długą podróż, bo z Vancouver lecieliśmy sześć godzin do Mexico City, a potem, nastąpiła najbardziej męcząca część, czyli 10 godzin (nocą) oczekiwania na kolejny lot. Wiedząc o tym, co nas czeka, przed wylotem zamówiliśmy sobie transport z lotniska w Gwatemala City do Panajachel, węzła komunikacyjnego nad jeziorem. Nasz kierowca przyjechał 40 minut za wcześnie, na szczęście zdążyliśmy wymienić trochę pieniędzy i kupić lokalną kartę sim. I tutaj rada. Dla chcących wymienić dolary na quetzale, trzeba przejść z przylotów (przejść ulicę, iść w stronę parkingu i tam schodami na trzecie piętro) do odlotów. W tej części lotniska można znaleźć co najmniej dwa banki, Banrural i CHN, w których najbardziej opłaca się wymienić gotówkę. Trzeba też pamiętać, że w Gwatemali i banki i bankomaty mają limity, tak że mogłam wymienić tylko $200. W San Pedro limit okazał się być $500 dziennie. 

Po jeziorze najlepiej łódką

Droga ze stolicy do Panajachel zajęła 3 godziny, ale też nie zatrzymywaliśmy się w Antiguie oraz nie było problemów z korkami. A z Pana trafiliśmy na gotową do odpłynięcia łódkę i po 30 kolejnych minutach dotarliśmy do San Pedro. 

Musicie wiedzieć, że wokół jeziora jest kilkanaście miasteczek. Dlaczego akurat wybraliśmy San Pedro? Chyba do końca nie byliśmy świadomi wyboru. Z drugiej strony natrafiliśmy na najwięcej informacji dotyczących szkół hiszpańskiego właśnie z San Pedro. Jak się póżniej okazało, każde miasteczko z czegoś słynie, a San Pedro z tego, że jest wioską dla backpackersów i imprezowiczów. Mój nauczyciel, Antonio, mi powiedział, że po prostu są otwarci na wszystkich, i jak ktoś chce się bawić, to zawsze się znajdzie miejsce, a jak ktoś nie ma na to ochoty, to po prostu siedzi w domu. Czasami słychać muzykę stąd i owąd, ale według mnie można znaleźć tu spokój.

Atrakcje

Nad jeziorem Atitlan trudno się nudzić. Samo miasteczko jest warte przejścia wzdłuż i wszerz. Kierując się mapą znaleźliśmy punkt widokowy z kawiarnią, która niestety była zamknięta, ale sam spacer pozwolił nam poznać okolicę. W samym San Pedro raczej się nie pływa, zresztą woda nie jest zbyt czysta. Widzieliśmy kilka hoteli, które miały wyznaczone miejsca, gdzie ich goście pływali, ale nie było szału. Za to jakieś 40 minut na piechotę wzdłuż ulicy Finca, już za miastem jest kilka plaży o czarnym piasku. Ponoć najlepsze spoty do pływania, gdzie woda zachęca, żeby do niej wskoczyć, są w San Marco, innym miasteczku. Agencje turystyczne oferują wyprawy na plantacje kawy, łódkową objazdówkę po nadjeziornych miasteczkach, trekking na wulkan San Pedro, itd. W samym mieście jest też muzeum czy warsztaty tkackie, ale o tym innym razem.

Pierwsza wycieczka

Zrezygnowawszy z pływania, szukaliśmy innych atrakcji i tak znaleźliśmy Nos Indianina ( Rostro Maya, czy Indian Nose,2263 m npm). Nazwa bierze się z podobieństwa tego wzniesienia do profilu twarzy. Rostro Maya znajduje się między San Juan a Santa Cruz, ale ‘od nas’ też jest stosunkowo blisko. Można by się przejść, ale… Po pierwsze ten akurat punkt widokowy jest idealnym miejscem na podziwianie wschodu słońca (teraz, około 5:30), więc trzeba tam być przynajmniej 20 minut przed, co by oznaczało wyprawę ciemną wijącą się drogą o 3 w nocy. A po drugie, i tak by można spotkać wyłudzaczy pieniędzy. Opcja łatwiejsza i omijająca powyższe problemy to wykupienie wycieczki w biurze turystycznym. W San Pedro takich biur jest bez liku. Wszystkie oferują to samo, wszystkie w tej samej cenie. Swoją drogą, po kilku dniach naprawdę zastanawialiśmy się, czy wiedzą co to konkurencja. 

Wycieczka, warta 100 quetzales (60 zł), obejmowała: transport, przewodnika oraz kawę z ogniska z ciastkiem. Przewodnik nam przewodził jakieś 20 minut na punkt widokowy, przygotował napój ciepły i sprowadził na niziny. Señor Miquel okazał się bardzo sympatycznym starszym panem, który opracował noszenie siatki zawieszonej na czole do mistrzostwa, podobnie do schodzenie z górki na pazurki wymachując maczetą. A tak na poważnie, naprawdę był sympatyczny i mam nadzieję, że dostaje godną część tego, co płaciliśmy. Sam punkt widokowy wcale nie był na nosie Indianina tylko, powiedziałabym, na jego szyi, ale i tak widok był ładny. Nie będę narzekać na pogodę, bo to pogoda i zmienia się jak jej się tylko podoba, ale z tego wchodu słońca, to my jedynie chmury i poświatę zobaczyliśmy. 

Zobaczcie sami:

Next
Previous

Podobało Ci się? Prześlij dalej:

  • Click to share on Facebook (Opens in new window) Facebook
  • Click to email a link to a friend (Opens in new window) Email
  • Click to share on LinkedIn (Opens in new window) LinkedIn
  • Click to share on WhatsApp (Opens in new window) WhatsApp

Like this:

Like Loading...

Mogą Cię zainteresować:

Leave a Reply Cancel reply

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

  • Facebook
  • Instagram
  • YouTube

Znajdź mnie:

Wpisy chronologicznie

  • Casa Seibel

    Casa Seibel

  • Nie samym Acatenango Gwatemala stoi

    Nie samym Acatenango Gwatemala stoi

  • Cerro Baúl - płuca Xeli?

    Cerro Baúl - płuca Xeli?

  • Hiszpański w Xeli

    Hiszpański w Xeli

  • Laguna Chicabal

    Laguna Chicabal

  • Nawet Xela ma swój Irish Pub

    Nawet Xela ma swój Irish Pub

  • Odpustowa Xela

    Odpustowa Xela

  • Teatro Municipal de Quetzaltenango

    Teatro Municipal de Quetzaltenango

  • Xela - jak dojechać?

    Xela - jak dojechać?

  • Xela - Quetzaltenango

    Xela - Quetzaltenango

  • Powrót do Gwatemali

    Powrót do Gwatemali

  • Tapachula - miasto więzienie?

    Tapachula - miasto więzienie?

  • CaSa, Centro de las Artes de San Agustín Etla

    CaSa, Centro de las Artes de San Agustín Etla

  • Mitla

    Mitla

  • Dia de los Muertos w Xeli

    Dia de los Muertos w Xeli

  • Matalata w Aguas Amargas
    Aguas Amargas
  • Anning gorące źródła
    Anning
  • Mano del Desierto
    Antofagasta
  • Brystol Badminton
    Brystol
  • recepcja
    Casa Seibel
  • CaSa Centro de las artes san Agustin, Etla Oaxaca
    CaSa, Centro de las Artes de San Agustín Etla
  • Widok z Cerro Baul, Xela, Gwatemala
    Cerro Baúl – płuca Xeli?
  • Cerro Quemado
    Cerro Quemado
  • Chichen Itza
    Chichen Itza
  • Kunming widok z balkonu
    Chiny – początek
  • Arena Pepe Cisneros, wejście
    Co robią dzieci w niedzielny wieczór?
  • Co się wydarzyło na dworcu w Santa Clara?
  • 2025 (14)
  • 2024 (5)
  • 2023 (3)
  • 2022 (34)
  • 2021 (2)
  • 2020 (22)
  • 2019 (13)
  • 2018 (13)
  • 2017 (5)
  • 2016 (2)
  • 2013 (2)

©2025 Matalata | WordPress Theme by Superb WordPress Themes
 

Loading Comments...
 

    %d