Menu
Matalata
  • Blog
  • Kategorie
    • Afryka
      • Maroko
    • Ameryka Środkowa
      • Belize
      • Gwatemala
      • Honduras
      • Kostaryka
      • Nikaragua
      • Panama
      • Salwador
    • Ameryka Południowa
      • Boliwia
      • Chile
      • Ekwador
      • Kolumbia
      • Peru
    • Ameryka Północna
      • Dominikana
      • Kanada
      • Kuba
      • Meksyk
    • Australia i Oceania
      • Australia
      • Nowa Zelandia
      • Vanuatu
    • Azja
      • Chiny
      • Indonezja
    • Europa
      • Wielka Brytania
    • Film
    • Życie w podróży
  • Współpraca
  • Kontakt
Matalata
Las Penitas Pacific Ocean nicaragua

Nikaragua po naszemu

Posted on June 30, 2026June 30, 2026

Ocean, wulkany, namorzyny, kanion i ….

Honduras mieliśmy już za sobą, i jeśli ominął Was wpis o naszym przykrótkim pobycie w tym kraju Ameryki Centralnej, to powiedzmy sobie szczerze, w momencie jak tylko doszliśmy od kanciapy, w której trzeba było wziąć formularz potrzebny do przekroczenia granicy z Nikaraguą, poczuliśmy ulgę. Nic to, że przekraczanie nikaraguańskiej granicy okazało się najdłuższym i najgorszym przekraczaniem granic (zarówno “do”, jak i “z”), jakiego doświadczyliśmy w życiu, ale już sekundę po odebraniu paszportu z pieczątką było super. Trzy tygodnie, zero pośpiechu, miejsca, które pamięta się nie dlatego, że trzeba było uciekać, tylko dlatego, że miało się ochotę zostać. W tym wpisie – nasza trasa z grudnia 2022, noclegi, które się sprawdziły (albo nie), i kilka spostrzeżeń z drogi.

Nikaragua - nasza trasa. z Soboto do Rivas
Nasza trasa (OpenStreetMap)

Somoto

Kanion Somoto koniec trasy
Kanion Somoto, koniec trasy

5-8/12 (Hostal San José)

Somoto to pierwszy przystanek i od razu poczuliśmy różnicę w porównaniu do Hondurasu: spokój, porządek, ludzie uśmiechnięci, choć bez przesadnej wylewności. Hostal San José to standardowy, czysty hostel z podstawowym wyposażeniem. Śniadanie w cenie, kawa pitna. Okolica cicha, bo Somoto to raczej baza wypadowa do kanionu niż miasto, które tętni życiem do późna. Same kaniony – na osobny wpis, ale powiem tyle: warto. I nie trzeba być mistrzem pływania.

kanion Somoto, Nikaragua, widok z góry
kanion Somoto, Nikaragua, Matalata i Paweł
kanion Somoto, Nikaragua

León

8-11/22 (Hostal El Rio)

León Nicaragua, lew
León Nicaragua museo
León Nicaragua, la gente

León powitał nas upałem oraz wszelkimi odgłosami, dźwiękami i zapachami skończonego targowiska, zaczętego święta. Hostal El Rio, położony niedaleko od centrum (i od mercado, z którego odjeżdżają vany i checked busy), w sam raz na spacer. Dobre naleśniki na śniadanie, tańsze pokoje strasznie duszne i głośnie; droższe o wiele przyjemniejsze, żadna niespodzianka. Moim zdaniem, jako baza wypadowa – super. Miasto samo w sobie kolorowe, trochę roztrzepane, ale z fajnym klimatem. Sporo wulkanów w okolicy, w tym Cerro Negro a volcano boarding, ale o tym potem. Zabytki, galeria, muzeum. Podobałoby mi się jeszcze bardziej, gdybyśmy akurat tu nie zostali rozłożeni na łopatki przez covida. W sumie i tak mieliśmy szczęście, że tak późno nas dorwał.

León Nicaragua, catedral
León Nicaragua, antes navidad
León Nicaragua

Las Peñitas/Poneloya

11-16/12 (Cabañas Rusticas)

Z León nad ocean pojechaliśmy taksówką. Da się autobusem, bo to naprawdę żabi skok od miasta, ale wiecie, covid… Cabañas Rusticas to takie proste domki 10 minut od plaży, przy drodze głównej, mniej więcej równo oddalone od Poneloyi i Peñitas. A po sąsiedzku apteka, co okazało się zbawienne. Właściciele (Kanadyjczycy) bardzo mili i pomocni. Duży potencjał, na pewno opis byłby bardziej entuzjastyczny, gdybyśmy byli zdrowi. A tak, byliśmy nad oceanem i wmuszałam w siebie ryby (które normalnie kocham), a głupie choróbsko zabrało mi cały apetyt.

Co do plaży i oceanu, idealne do długich spacerów i oglądania zachodów słońca. I dla surferów. Pływać się nie da, można się pluskać, fale są rozbrajające. Polecam również wypad do pobliskiego lasu namorzynowego w Reserva Natural Isla Juan Venado, gdzie można rownież zostać świadkiem wypuszczania małych żółwi do oceanu.

Granada

16-19/12 (Hostal Mochilas)

Granada, Paseo la gran sultana, nicaragüa
Granada,  nicaragua
Granada, nicaragua

Backpackersi spotykani po drodze, pytani, które miasto wolą, León cze Granadę, zdecydowanie wybierali to pierwsze. A mi, nie wiem w sumie dlaczego, lepiej było w tym drugim. Akurat może mniej turystów było (w okolicy nie ma wulkanu do zjeżdżania na desce), choroba minęła, bardziej kameralne wycieczki (Laguna Apoyo, wulkan Mombacho). Klimat nadchodzących świąt, mercado jakoś znośniejsze, nie wiem, wspominam Granadę cieplej. 

Trek na wulkan mombacho
Laguna Apoyo, Nicaragua
Krater wulkanu Mombacha, Nicaragua

Hostal Mochilas – centralnie, ale na ubocznej uliczce, więc da się wyspać. Pokoje prywatne przestronne, dormitoria maciupkie i duszne, personel pomocny. Poziom hałasu zależny od ekipy nocującej aktualnie w hostelu (as always).

Ometepe

Altagracia 19-22/12 (Hospedaje Bananas), Balgue 22-26/12 (Hostal Asi Es Mi Tierra), Moyogalpa 26-27/12 (Rustic House Hostel)

Hospedaje Bananas, Ometepe, Nicaragua
Jesus es pan de vida, Altagracia, Ometepe, Nicaragua
Balgue, Ometepe, Nicaragua

Z Granady pojechaliśmy do Rivas, bo właśnie stąd odpływa prom na Ometepe. A Ometepe nie dość, że jest wyspą na jeziorze, to jeszcze ma dwa wulkany:Concepción (czynny) i Maderas (nieczynny). Nie da się ukryć, klimat wyjątkowy, a dla nas idealne miejsce na przeczekanie świąt bożonarodzeniowych.Zmienialiśmy na wyspie noclegi, żeby lepiej poznać wyspę i mieć lepszą bazę do każdego z wulkanów. Są co prawda chicken busy, ale nie jeżdżą na tyle często, żeby swobodnie móc się wspiąć na wulkan i wrócić do hostelu. Można spokojnie wypożyczyć motory lub rowery. Oprócz wulkanów jest tu masa różnych innych atrakcji (wodospady, wędrówki, kajaki, dziwne sekciarskie wspólnoty (sorry, oceniam, mam bardzo podejrzliwe podejście do takich wspólnot). Jest co robić.

Ścieżka na szczyt wulkanu Maderas, Ometepe, Nicaragua
widok na wulkan Concepción, Ometepe, Nicaragua
widok z wulkanu Maderas, Ometepe, Nicaragua

Samo miejsce ma w sobie coś, co trudno opisać, jest trochę surowe, nieokrzesane, ale przez to autentyczne. Nie ma tu sieciówek, nie ma wielkich kurortów. Są proste noclegi, jedzenie w lokalnych jadłodajniach, i widoki, które rekompensują wszystkie trudności.

Żółw I my, Ometepe na kajaku

Za widoki, ciszę, gościnność i banany – Hospedaje Bananas. Hostel Asi Es Mi Tierra – na pewno lepsza lokalizacja, ale jakoś trudniej mi tam było, Rustic House – byliśmy jednymi z pierwszych gości, więc z jednej strony super czysto i świeżo, z drugiej, tu czegoś brakowało, tam czegoś nie było, ale spoko miejscówka na poranny prom. 

Rivas

27-28/12 Hostel Julieta

Ostatni przystanek przed kolejnym krajem. Rivas nie jest turystyczne, to raczej miasto tranzytowe, przez które przejeżdża się w drodze na Ometepe lub do Kostaryki. Tak też było w naszym przypadku. Hostel Julieta – nie polecam, myślę, że można znaleźć lepsze, przyjemniejsze, albo cichsze/większe pokoje bez zdewociałej właścicielki w mieście bez problemu. Człowiek uczy się na błędach, ja lubię wszystko planować, a w Rivas naprawdę nie ma takiej potrzeby. Lepiej się przejść po mieście i najpierw zobaczyć lokal, niż wybierać pierwszą najtańszą Julietę z bookingu. Be aware!

Więcej o poszczególnych przystankach już wkrótce.

Previous

Podobało Ci się? Prześlij dalej:

  • Share on Facebook (Opens in new window) Facebook
  • Email a link to a friend (Opens in new window) Email
  • Share on LinkedIn (Opens in new window) LinkedIn
  • Share on WhatsApp (Opens in new window) WhatsApp

Like this:

Like Loading…

Mogą Cię zainteresować:

Leave a Reply Cancel reply

Skomentuj

Your email address will not be published. Required fields are marked *

  • Facebook
  • Instagram
  • YouTube

Znajdź mnie:

Wpisy chronologicznie

  • Honduras

    Honduras

  • Salwador

    Salwador

  • Trzy miesiące w Ekwadorze

    Trzy miesiące w Ekwadorze

  • Noclegi z piekła rodem

    Noclegi z piekła rodem

  • INTI RAYMI W COTACACHI

    INTI RAYMI W COTACACHI

  • Odkryj Xishuangbanna: Tropikalna Oaza w Chinach

    Odkryj Xishuangbanna: Tropikalna Oaza w Chinach

  • Casa Seibel

    Casa Seibel

  • Nie samym Acatenango Gwatemala stoi

    Nie samym Acatenango Gwatemala stoi

  • Cerro Baúl - płuca Xeli?

    Cerro Baúl - płuca Xeli?

  • Hiszpański w Xeli

    Hiszpański w Xeli

  • Laguna Chicabal

    Laguna Chicabal

  • Nawet Xela ma swój Irish Pub

    Nawet Xela ma swój Irish Pub

  • Odpustowa Xela

    Odpustowa Xela

  • Teatro Municipal de Quetzaltenango

    Teatro Municipal de Quetzaltenango

  • Xela - jak dojechać?

    Xela - jak dojechać?

  • Matalata w Aguas Amargas
    Aguas Amargas
  • Anning gorące źródła
    Anning
  • Mano del Desierto
    Antofagasta
  • Brystol Badminton
    Brystol
  • recepcja
    Casa Seibel
  • CaSa Centro de las artes san Agustin, Etla Oaxaca
    CaSa, Centro de las Artes de San Agustín Etla
  • Widok z Cerro Baul, Xela, Gwatemala
    Cerro Baúl – płuca Xeli?
  • Cerro Quemado
    Cerro Quemado
  • Chichen Itza
    Chichen Itza
  • Kunming widok z balkonu
    Chiny – początek
  • Arena Pepe Cisneros, wejście
    Co robią dzieci w niedzielny wieczór?
  • Co się wydarzyło na dworcu w Santa Clara?
  • 2026 (6)
  • 2025 (15)
  • 2024 (5)
  • 2023 (3)
  • 2022 (34)
  • 2021 (2)
  • 2020 (22)
  • 2019 (13)
  • 2018 (13)
  • 2017 (5)
  • 2016 (2)
  • 2013 (2)

©2026 Matalata | WordPress Theme by Superb WordPress Themes

Loading Comments...

    %d