Jedyne miejsce na świecie, gdzie można zobaczyć wschód słońca nad Pacyfikiem, a zachód nad Atlantykiem? Tak, zgadliście, to Panama, zwana Singapurem Ameryki Centralnej. I choć to porównanie nie jest zbyt trafne, to Panama wyróżnia się na tle państw Ameryki Środkowej kosmopolityzmem i rozwiniętą gospodarką opartą na dolarze. Znajdują się tu nowoczesne wieżowce, terytoria rdzennych mieszkańców,…
Read more#amerykacentralna
Kostaryka
Nie będę ukrywać, do Kostaryki wjeżdżaliśmy trochę niechętnie, z obawami, że to państwo nie dla nas. Dużo się nasłuchaliśmy opowieści o tym kraju Ameryki Centralnej i z każdą opowieścią wydawało się, że będzie powtórka rozrywki z Belize. I tak, przyznaję, to niezbyt entuzjastyczne podejście skutecznie uniemożliwiło nam zakochanie się w Kostaryce. Może dobrze? Kostaryka na…
Read moreNikaragua po naszemu
Honduras mieliśmy już za sobą, i jeśli ominął Was wpis o naszym przykrótkim pobycie w tym kraju Ameryki Centralnej, to powiedzmy sobie szczerze, w momencie jak tylko doszliśmy od kanciapy, w której trzeba było wziąć formularz potrzebny do przekroczenia granicy z Nikaraguą, poczuliśmy ulgę. Nic to, że przekraczanie nikaraguańskiej granicy okazało się najdłuższym i najgorszym…
Read moreHonduras
Honduras był kolejnym krajem Ameryki Centralnej w trakcie naszej wyprawy po Ameryce Łacińskiej. To jednak, gdzie prowadzi wydeptana ścieżka turystyczna, a to, gdzie my wylądowaliśmy, trochę się różniło, sprawiając, że opuściliśmy ten kraj raczej w pośpiechu i jak tylko przekroczyliśmy granicę z Nikaraguą (swoją drogą najgorsze przejście w całej podróży), poczuliśmy ulgę. Wyspa Amapala W…
Read moreSalwador
Z czym się Wam kojarzy Salwador? Plaże, pupusy, wulkany i surfing? Nam, przyznaję się szczerze, z niczym się nie kojarzył, no może poza tym, że borykał się z gangami i ogólnie – przestępczością. Ale powiem Wam jeszcze jedno: w ciągu prawie dwóch lat podróży po Amerykach, Salwador był dla nas największym zaskoczeniem. Już przy samym…
Read more
Casa Seibel
I tak, ostatni post o Xeli przypadł Casa Seibel, choć logicznie i chronologicznie powinien się znaleźć jako pierwszy z serii o Quetzaltenango. Prawda jest taka, że gdyby nie znalazł się wolontariat w jednym z najpopularniejszych wśród backpackersów hostelu, nie spędzilibyśmy tyle czasu w Xeli. Slow travel Ale od początku. Jak wiecie, lubimy podróżować powoli i…
Read more
Nie samym Acatenango Gwatemala stoi
Nie ma co ukrywać, Xela to idealne miejsce w Gwatemali dla wielbicieli wspinaczek na wulkany. O tych najbliższych centrum miasta (i przy okazji, nieaktywnych), Chicabal i Cerro Quemado, wspominałam już wcześniej. Dzisiaj zapraszam na te bardziej wymagające i dalej położone od miasta. I tu od razu uwaga – jak to z wulkanami, szczególnie aktywnymi, bywa,…
Read more
Cerro Baúl – płuca Xeli?
Cerro El Baúl to dla mieszkańców Quetzaltenango ulubiony park na weekendowy spacer czy piknik. Wzgórze z urzekającą panoramą miasta, leśne ścieżki, zjeżdżalnie i legendy, czyli kolejne ciekawe miejsce do zobaczenia w Xeli. El Baúl, 300-metrowe wzgórze powstałe z lawy (2596 m n.p.m.), znajduje się na południowo-wschodnim krańcu miasta Quetzaltenango, około 3 km na północ od…
Read more
Hiszpański w Xeli
Albo na wulkany, albo w tranzycie, albo? Tak, zgadliście. Do Xeli przyjeżdża się również na kurs hiszpańskiego. W całej Gwatemali można znaleźć mnóstwo szkół hiszpańskiego, ale pokusiłabym się o stwierdzenie, że najpopularniejszymi miejscówkami do nauki to Antigua, San Pedro La Laguna (czy ogólniej, okolice jeziora Atitlan), no i oczywiście Xela. W pojedynkę Szkoły przechwalają się…
Read more
Odpustowa Xela
W październiku, przy parku centralnym w Xeli, co wieczór rozkłada się różańcowy jarmark. Wiecie, w Gwatemali religia jest ważna, a po odmówieniu różańca, kto by nie miał ochoty na jakąś przekąskę, czy coś. Jarmark, fajna rzecz. Weselej, tłoczniej, żywiej. Jedno z najbardziej oczekiwanych uroczystości w regionie, La Virgen del Rosario, właśnie się zaczęło! Październik Tradycyjnym…
Read more
Teatro Municipal de Quetzaltenango
W Teatro Municipal w Xeli, w Gwatemali, byliśmy już trzy razy. Raz tylko pozwiedzać; wpuścił nas dyrektor placówki i pooprowadzał po budynku. Drugi raz na balecie, który okazał się występem dzieci uczących się dopiero tańczyć. Było przezabawnie i z grzeczności poczekaliśmy do przerwy, żeby wyjść. Trzeci raz był najbardziej udany. Poszliśmy na inaugurację festiwalu filmowego…
Read more
Xela – Quetzaltenango
Witam w naszym miejscu w Gwatemali. Między wulkanami, przy gorących źródłach, ze stadami ulicznych psów i przerwami w dostawach prądu. Xela, Xelaju, Quetzaltenango – zaczynamy!
Read more